29.09.2020
Nawigacja
GOK

Galerie zdjęć
Facebooku
Licznik Odwiedzin

6,677,485 unikalne wizyty

Aktualnie online

Gości online: 1

100 rocznica urodzin Karola Wojtyły.
Abp Karol Wojtyła w Tropiu, obok pustelni św. Świerada, 17 lipca 1966 r. Kazanie wygłoszone wówczas przez Karola Wojtyłę w Tropiu. Oto ono: "Zaraz w pierwszych słowach pragnę podziękować Księdzu Biskupowi tarnowskiemu za zaproszenie na to miejsce w dniu dzisiejszym, na godzinę wieczorną, na konkluzję uroczystości, jaka tutaj dzisiaj się odbywała, w parze z uroczystością w Wiślicy, gdzie diecezja kielecka, Kościół kielecki, śpiewał Bogu w Trójcy jedynemu "Te Deum", z racji tysiąclecia Chrztu Polski. Zaproszenie na to miejsce do Tropia nad Dunajcem właśnie w roku tysiąclecia Chrztu Polski ma dla mnie i swoją głęboką wymowę i swoją szczególną wartość. W dużej mierze już to wyjaśnił sam Dostojny Arcypasterz przemawiając przed Mszą św. Ja pragnę wypowiedzieć to po swojemu. Oto my, w roku tysiąclecia Chrztu Polski wpatrujemy się w całą polską i chrześcijańską zarazem, przeszłość. Wpatrujemy się ze czcią i miłością, jest to bowiem nasza przeszłość: odnajdujemy w niej siebie i potwierdzamy, a także wprowadzamy wskazówki na przyszłość. W minionej przeszłości staramy się odszukać wszystkie skarby, wszystkie punkty węzłowe, które na przestrzeni całego tysiąclecia, zwłaszcza na początku tego tysiąclecia, zdecydowały o chrześcijańskim jego charakterze. I oto właśnie dzisiaj stajemy na drugim takim punkcie węzłowym; bo miejsce, gdzie żył, modlił się a także duszpasterzował - jak słyszeliśmy z ust Księdza Biskupa _św. Świerad na pewno było jednym z tych, na których życie chrześcijańskie w Polsce poczęło się i zakorzeniło. Stoimy tutaj przy korzeniu. Nie jest to korzeń jedyny- jest to jeden z korzeni. Właśnie dlatego to miejsce jest tak drogie i święte, bo z korzenia wyrosło drzewo, bez korzenia nie byłoby drzewa, tego drzewa tysiącletniego. Św. Świerad - tak jak poprzez odległość tysiąca lat możemy znać Jego życie - był postacią niezwykłą. Jakże dla nas ważna jest świadomość, że prawie od chwili Chrztu św., kiedy się dopiero z mroku prehistorii wyłaniać zaczęła Polska, nasza Ojczyzna, nasz naród, że właśnie już wtedy, na samym progu naszej państwowości żyli ludzi, którzy tak głęboko czuli całą prawdę o Bogu, i którzy temu Bogu nie-widzialnemu, żywemu i w Trójcy Świętej jedynemu, zdolni byli poświęcić siebie bez reszty, aż do granic – rzec by można – ludzkiej wytrzymałości. Ale miłość, wielka miłość (a wielką jest miłość Boga, stąd stanowi ona i temat największego przykazania) – wielka miłość potrafi tak, aż do granic ludzkiej wytrzymałości, pchnąć poświęcenie i ofiarę dla drugich. To jest właśnie ten korzeń: korzeń świętości. Siłą naszego chrześcijaństwa, siłą naszego tysiąclecia jest to, iż wyrasta z korzeni świętości, prawdziwej i rodzimej świętości. Takim właśnie korzeniem, jednym z tych korzeni, jest św. Świerad. Stoimy dzisiaj na miejscu Jego życia, modlitwy, poświęcenia i działalności. Na to miejsce, moi Drodzy, nie można tylko przyjść. Na to miejsce trzeba przybyć, przypielgrzymować. I ja też bardzo proszę świętego Patrona tego miejsca, ażeby moje przyjście tutaj przyjął jako pielgrzymkę. Żeby je oczyścił z wszystkiego innego, i nadał mu ten, istotny charakter. Pragnę przyjść w pielgrzymce do jednego z tych świętych miejsc, na którym poczęło się nasze tysiąclecie; na tym miejscu uklęknąć, na tym miejscu spojrzeć ku przeszłości; jak się ta przeszłość wyłania, jak się wyłania z niej świętość, ażeby tym śmielej patrzeć ku przyszłości. Bo chociaż zdawałoby się, że tak bardzo odległe to czasy, ale przecież człowiek tak bardzo znowu się nie zmienia. Istota jego pozostaje niezmienna. Jeżeli przed tysiącem lat ten święty nasz Patron, a zarazem nasz przodek łakną całą duszą Boga i obcowania z Nim, ażeby z tego obcowania jak najwięcej przenieść dla rodaków, braci – naszych przodków, tego ludu nad Dunajcem, nad Wisłą, po obu stronach Tatr – jeżeli On tego tak bardzo pragnął, to łaknienie Boga niemniej jest właściwością i potrzebą duszy dzisiejszego człowieka. Tylko że człowiek dzisiejszy o wiele mniej jest pod tym względem odważny, o wiele gorzej sobie z tą potrzebą radzi. Łaknienie Boga zagłuszają mu potrzeby niższego rzędu. A jeżeli pod to wszystko wejść, jeżeli dotrzeć do calizny duszy ludzkiej, to tam dziś, po tysiącu lat, jak i przed tysiącem lat, istnieje najgłębsza potrzeba i najgłębszy głód obcowania z Bogiem samym. Jeżeli bym przy dzisiejszej okazji o co prosił, dla siebie i dla nas wszystkich ludzi XX wieku, to przede wszystkim o łaskę odnajdywania Boga i obcowania z Nim jak najbardziej wewnętrznego, jak najbardziej głębokiego i jak najpełniejszego, żeby nam Boga nie prze-słaniał świat. Bo jeżeli nam świat przesłoni Boga, to wówczas świat stanie się dla nas zły, zniszczy nas. Człowiek może się w świecie ocalić czyli zbawić tylko wówczas, kiedy znajduje w sobie miejsce dla Boga, kiedy znajduje Boga, i to Boga sam na sam. O to więc proszę na tym miejscu, które nazywa się Pustelnią św. Świerada, dla siebie, dla wszystkich moich Braci i Sióstr obecnych tu i nieobecnych, dla ludzi XX wieku, dla ludzi drugiego tysiąclecia. Trzeba sięgnąć do tych samych korzeni. Może nie w taki sam sposób (na pewno w inny sposób), ale do tych samych korzeni. I z tych samych korzeni trzeba wyprowadzić nowy rozrost wspaniałego drzewa naszego tysiąclecia, już w nowej epoce. Niech nam w tym ów święty, Patron Diecezji Tarnowskiej, Patron Polski Piastowskiej, Chrobrowskiej, Mieszkowej, który na początku pierwszego tysiąclecia dał takie wspaniałe świadectwo tej prawdzie, dopomaga na początku drugiego tysiąclecia. Cieszę się z tych więzów, które łączą Tropie z Krakowem, z Biskupem krakowskim, św. Stanisławem, Biskupem-Męczennikiem. Cieszę się, że mogłem tu trafić właśnie w roku tysiąclecia Chrztu, ażeby te więzy odnowić i żeby się przez te więzy samemu umocnić. Dlatego raz jeszcze serdecznie wyrażam: Bóg zapłać! Księdzu Biskupowi Tarnowskiemu, naszemu Drogiemu Gospodarzowi w Tropiu, i Kapitule Tarnowskiej, i Kapłanom, i Wszystkim tutaj zgromadzonym wokół postaci tego niezwykłego Świętego, którego dał nam Bóg na początku pierwszego tysiąclecia, a do którego każe nam powracać na początku drugiego tysiąclecia, ażebyśmy mogli dzieło wówczas tak wspaniale rozpoczęte, dalej za łaską Bożą, wstawiennictwem Maryi, Królowej Polski i Świętych naszych Patronów - prowadzić w przyszłość. Amen".

Zdjęcia - Parafia w Tropiu, opracowanie Grzegorz Hajduk
Kamera on-line
Kamera on-line
Ostatnie artykuły
Postępowanie o udzie...
2019 gazeta lokalna ...
Zamówienia publiczne...
Gazeta kwiecień 2019
Sportowy początek roku
Polecane strony
Gmina Gródek nad Dunajcem

OSP Gródek nad Dunacjem

Drukarnia - Nova Sandec

Parafia Tropie

Na Śliwkowym Szlaku

Bzany

Konstantynów Łódzki

Mielno

Miody z Gródka

W kraj

Oficjalna strona Janiny Molek www.piekny-jas.pl

Sądeczanin

obec Zupcany

Gminna Biblioteka Publiczna

Szkoła Muzyczna w Rożnowie

Balatonboglar

Hervartov

Radio RDN

Lendak

Stołówka gminna

Mimy w ruchu

Na Jamnej

Przystań Koszarka

ROB-MET

Hotel Heron

Fundacja Horyzont 360

Solonka

Statystyki reklamowe
Prawa do materiałów zamieszczonych na stronie zastrzeżone. GOK®             Copyright © 2008